Joomla Files
Header Pic   Header Pic
Header Pic  PfeilStart arrow O mnie i o nas Header Pic
Header Pic
baner

O mnie i o nas
Agencja Artystyczna Shantymentalni

Zapraszamy serdecznie do korzystania z usług naszej Agencji Artystycznej.
Przyjmujemy zlecenia organizacji koncertów, imprez integracyjnych, festynów oraz bankietów.


KONTAKT:


Agencja Artystyczna Shantymentalni  Piotr Słupczyński

e-mail:
slupek@shantymentalni.pl 
·  tel: 0-602 20 8855 (Piotr Słupczyński – menager) 



 

 
Piotr "Słupek" Słupczyński & Shantymentalni

              Image

 

Zespół „ Shantymentalni” powstał na początku 2002r. Ale dla wszystkich członków zespołu „zabawa” w muzykowanie rozpoczęła się wiele lat temu. Każdy z nich wniósł do zespołu coś indywidualnego, coś, co sprawia, że grana przez nas muzyka jest charakterystyczna i rozpoznawalna. Zespół gra szeroko rozumiany folk morski wzbogacony o elementy muzyki irlandzkiej i country. „Shantymentalni” nie stronią też od takich gatunków muzycznych jak: poezja śpiewana i piosenka turystyczna, czego dowodem mogą być  autorskie utwory w klimacie ballad  zamieszczone na debiutanckim albumie „Shantymentalni” wydanym w 2005 roku oraz płycie "Deja vu" wydanej w 2009 roku. Jak to w życiu bywa, różne koleje losu sprawiły że skład zespołu przez te kilka lat zmienił się. W chwili obecnej gramy w składzie: 

Główny skład:
Piotr ”Słupek” Słupczyński – śpiew, gitara, harmonijka ustna
Tomek Krueger– śpiew, perkusja
Mariusz Chmieliński– śpiew, gitara basowa
Szymon Żurowski – śpiew, skrzypce
Zapraszamy na nasze koncerty zarówno solowe jak i w pełnym składzie.  

 

                                                   Piotr "Słupek" Słupczyński & Shantymentalni


Nagrody i wyróżnienia:

2009r. Ogólnopolski Festiwal Szantowy "Szanty pod Żurawiem 2009"  nagroda główna Marszałka Województwa Pomorskiego za "Najciekawszą szantę o tematyce pomorskiej"
2009 r. XXV Festiwal Piosenki Żeglarskiej "Kopyść" - I miejsce i Grand Prix czyli Wielka Kopyść
2004r. I Wdzydzkim Festiwalu Piosenki Żeglarskiej „Burczybas 2004” - Srebrny "Burczybas"
2006r. XXII Festiwal Piosenki Żeglarskiej "Kopyść" - III miejsce za wykonanie autorskiej piosenki "Kafejka"
2006r. III Wdzydzkim Festiwalu Piosenki Żeglarskiej „Burczybas 2006” - Srebrny "Burczybas"
2006r. V Festiwal Piosenki wodniackiej Szantomierz 2006.- "Złoty Maszt" za wykonanie pieśni kubryku.

                                                    Image


                                                     Okładka naszej nowej płyty  "Deja vu ..."

 

Image

Okładka naszego albumu "Shantymentalni"

 

... to zbiorowe wydawnictwo też zawiera naszą piosenkę autorską

 

 
Piotr "Słupek" Słupczyński - śpiew, gitara, harmonijka ustna

ImagePiotr „Słupek” Słupczyński – muzyk i kompozytor samouk. Od 1988 roku związany ze sceną piosenki turystycznej i studenckiej. Przez wiele lat członek trójmiejskiego zespołu Timur i Jego Drużyna. Razem z liderem zespołu Jarosławem „Timurem” Gawrysiem napisał takie utwory jak „Zbędne słowa”, „Sen o Maggie May” czy „Country Blues”. Przez następne kilka lat współpraca z Timurem przynosiła liczne nagrody i wyróżnienia na festiwalach studenckich takich jak YAPA, Bazuna, Giełda Piosenki Turystycznej w Szklarskiej Porębie i wielu innych. Po kilku latach drogi Timura i Słupka rozeszły się.
Po kilkuletniej przerwie Słupek wrócił na scenę. Początkowo grywał w pubach i tawernach razem z trójmiejskimi muzykami.
W roku 2002 „montuje” swój pierwszy stały skład zespołu nadając nazwę Shantymentalni. Zespół grał szeroko rozumiany folk morski wzbogacony o elementy muzyki irlandzkiej i country. „Shantymentalni” nie stronili też od takich gatunków muzycznych jak: poezja śpiewana i piosenka turystyczna, czego dowodem mogą być  autorskie utwory w klimacie ballad  zamieszczone na debiutanckim albumie „Shantymentalni” wydanym w 2005 roku. Przez pięcioletni okres działalności zespół zyskał rzeszę sympatyków i krytyków. Ci ostatni jednak nie wpłynęli na to, aby zespół otrzymał kilka nagród na festiwalach szantowych. 
Obecnie Piotr „Słupek” Słupczyński w dalszym ciągu komponuje i występuje solowo i zespołem. 

 Sam o sobie mogę napisać:

1966 rok – 2 lipca – w ciepłą letnią noc pokazałem się na świecie krzycząc i płacząc jakby nic gorszego nie mogło mi się wydarzyć. Następnie nadano mi imię Piotr, zabrano do domu i rozpoczął się długotrwały proces wychowawczo-dydaktyczny. Szkoła podstawowa, zawodowa, studium pedagogiczne... lata mijały, ja wyrosłem, na twarzy pojawił się zarost, pierwsze miłości i rozterki a w sercu kształtowała się nieustanna miłość do muzyki. Pamiętam jeszcze dziś te kłótnie z moim bratem o to, że dotykałem jego gitary;) Gdyby on teraz żył z pewnością pogralibyśmy razem…
Morze zawsze kojarzyło mi się z rozstaniem. Od najmłodszych lat często wpatrywałem się w tę cienką linię horyzontu. Miałem zawsze nadzieję, że jako pierwszy zobaczę statek, którym po kilku miesiącach rejsu wracał mój kochany tato. Jego i mojego dziadka opowieści o dalekich rejsach, sztormach i morzu ukształtowały i nauczyły mnie jak dostrzegać piękno ulotnych chwil, które tak często mijają niezauważone w naszym życiu. Zamiłowanie do żeglarstwa, folku morskiego i szant przyszło z czasem. Dzięki muzyce poznałem wielu wspaniałych ludzi a wśród nich moją kochaną żonę Anię. Cały ten łańcuch wydarzeń sprawił, że czuję się dziś człowiekiem szczęśliwym i spełnionym. Wiem że jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa ...

 
Maciek Sadowski - kontrabas, gitara basowa

 

 

 
Szymon "DobryWieczór" Żurowski - skrzypce, śpiew

ImageSzymon "DobryWieczór" Żurowski - skrzypce, śpiew

 
Tomek "Jabba" Krueger - perkusja, śpiew
ImageGdzie¶ w okolicach dziewi±tego sierpnia 1969 roku , dzieki wzajemnemu „wielkiemu uniesieniu” moich rodziców, poł±czyły się dwie komórki. One to, rosn±c i rosn±c, ukształtowały wła¶ciwie to co teraz jest mn±. Dokładnie dziewięć miesięcy później, pod naciskiem Mamy, ujrzałem ¶wiat. ( I rosnę nadal…) Od samego pocz±tku przejawiałem zamiłowanie do wszystkiego co hałasuje i to niezależnie czy była to pokrywka od gara „uruchomiona” łyżk±, czy też szyba s±siada z parteru, rozbita piłk±. To umiłowanie trwa nieprzerwanie do dzi¶. Zamieniłem tylko pokrywkę na ciut lepsze i gło¶niejsze bębenki i talerzyki. Gdzie¶ po drodze osi czasu, były harcerskie obozy nad kaszubskimi jeziorami i ¶piewanie szant do rana. Na jednym z takich obozów, poznałem wspaniał± dziewczynę, Jolę, a co ciekawsze to i ja Jej wydałem się fajny. To wzajemne „zafajnienie” trwa do dnia dzisiejszego i zaowocowało dwójk± wspaniałych „szkodników”. Mam też rower, ulubiony kubek z widoczkiem, wspólne zdjęcie z JP II, blizny na piszczelach i numer buta 48. Oto Jabba….
 
.
 
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
Header Pic